Wciąż jestesmy na wsi,upalne lato odbiera nam zmysly.Dzieci przyklejone do basenu, my okladamy się lodem.Rano ptaszki swiergolą, żaby zaniemówily w stawie.
Do niedawna po naszej dzialce grasowaly węże(szczęsliwie okazalo się,że to jednak zaskrońce :) ).
Osy wzmacniają szyki, szerszenie na razie przyczajone.Się nie damy ;)
Z robót ręcznych -stary regał w nowej szacie, był musztardowy jest lawendowy .
-tak zwane czary mary ;
I jeszcze drzwi...
Więcej wytworów niebawem, teraz pędzę, wzywają mnie leniwki :)
Urocze miejsce!A zmiany hand- made bardzo fajne:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
mebelki musztardowe pewnie nie były ładne. Nowa szata świetna. drzwi zdecydowanie ładne. ty nie narzekaj na upały i bzz, bzz bo uciekłaś z miasta i oddychasz. u mnie na szczęście od wczoraj pada, a było nie do zniesienia. pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńTrafiłam tu przypadkiem....zakochałam się w kuchni...zostaję..
OdpowiedzUsuńRegał wyszedł świetnie a wakacje na wsi ja osobiście uwielbiam.
OdpowiedzUsuńMeble w lawendowej odsłonie wyglądają świetnie:)
OdpowiedzUsuńU nas z ukropu prawie 40 stopniowego wpadliśmy w jesienne ledwo 15 stopni...
dziękuję za dobre słowa wszystkim znajomym i nowym e-koleżankom.
OdpowiedzUsuńoj widzę, że wiejsko czarodziejsko!!!I super!!!Odpoczywaj!A regał wyszedł bardzo fajnie!Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńPiękny prawdziwie wiejski ogród.Malwy ,maki,nasturcje przy okazji nasturcja dziko rośnie w Andach(Equador)i z tamtąd pochodzi :)
OdpowiedzUsuń