wtorek, 2 października 2012

mała kawka i duża torba.


W sobotę łapałam się z   z Ewką na tzw. małej kawce.Ta szybka kawka przeciągnęła się do 4 godzin,w ciągu których przemaglowałyśmy wszystkie nasze ulubione tematy tj.porażające intelekt naszych dzieci,
szatańską urodę i  charakter mężów,inspirujące możliwości  i korzyści płynące z wykorzystania  dyni  i czerwonej soczewicy,wiodące newsy z pudla,czwartkowy wylot Ewki na Bali i stresujący przystanek w Singapurze,nasze nerwice i natręctwa, nasz self-attitude ;).
STRRRRRRRRRRRRasznie lubię Ewkę :)
Może dlatego,że tak bardzo się różnimy .
Ale mamy wspólną pasję 
TOREBKI :) .
Po kawie poleciałyśmy oblukać nową kolekcję w H&M "Blue Velvet"sygnowaną przez gorącą Lanę Del Rey.Ewa twierdzi ,że te pudrowo-różowe moherowe sweterki,bordowe, welurowe szpilki i grafitowe berciki, wyszywane perełkami kojarzą jej się z moim imagem.( Miło.Ewa jest chyba  dobrą obserwatorką. :).Bez problemu wskazała ciuchy które mogłyby się znależć w mojej szafie,a także te które już tam są :) )
Dla mnie tak kolekcja mocno nawiązuje do stylu bohaterek  Twin Peaks .(Pamiętacie ten serial ? Dla mnie kultowy).
Retro,sexy i bardzo kobieco.
Dziś jednak dla odmiany bardziej przypominam  agenta specjalnego FBI Dale'a Coopera-tweedy,spodnie w kolorze butelkowej zieleni,flanelowa koszula w kolorach ziemi, zero perełek,zero różu , no i zero sexu (zwłaszcza sexu, he,he:)
Za to  kolejna torba,jeszcze większa i też aniołkowa.
No i ma guzik z pętelką :)



buziak
madzika

26 komentarzy:

  1. przepiękna.
    Misterna robota, cud miód.
    Serial Miasteczko Twin Peaks był swojego czasu numerem jeden dla mnie.
    Ach jak ja się bałam BOBA...
    i kochałam się w przystojnym motockliscie, jak mu było na imię?
    nie pamietam. Starość nie radość :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Nowa kolekcja H&M również mnie zainteresowała no ale jednak po dłuższym zastanowieniu uznałam że do takich ciuszków muszę jednak dorosnąć;) moja szafa małymi kroczkami zmienia się... naprawdę małymi;) a torebeczka bombowa!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna torba!!
    Uwielbiam Twin Peaks i agenta Coopera... ech, to były czasy!!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prześliczna torba:)kiedy Ty kobieto haftujesz to wszystko:)
    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no w nocy przecież ,no i czasem w weekendy :)

      Usuń
  5. Ten aniołek taki trochę, hmmm..., zadziorny ;-) A torba wielka, zaiste!
    Szybkie kawki rzadko trwają krócej, niż kilka godzin ;-)
    Ściskam Cię Madziku! ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. zadziorny,wręcz diabelski :)Tylko rogi dorobić,a skrzydełka wypruć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I znowu tak cudownie zatorbiłaś! Słodkości! A ten guziol-kwiatek to istna wisienka na torebkowym torcie. Twin Peaks - film dla mnie kultowy. Oglądany w kilka osób w ciemnej akademikowej sali telewizyjnej (tak, tak, studiowałam w czasach gdy studenci nie mieli w pokojach nie tylko komputerów, ale też telewizorów czy nawet radia). A potem trzeba było wrócić przez długi korytarz do swojego pokoju...
    Próbowałam odtworzyć w sobie tamte emocje oglądając ostatnio powtórkę, ale to już nie to samo. Ale Julee Cruise wciąż działa i wciąż przywołuje wspomnienia...
    http://www.youtube.com/watch?v=nx2kbRe_8NM&feature=related
    Buziaki.
    P.S. Moherek H&M z "metką" Lany bardzo do Ciebie pasuje. Widzę Cię nawet w tej fryzurze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mirko i u mnie to były dreszcze,muzyka ,nastrój grozy ,ale i jakiegoś surrealizmu także,nie mogłabym tego filmu oglądać w kinie,a w samotności to już absolutnie odpada.
      Dzięki za przywołanie klimatu.:)

      Usuń
  8. Druga torba już! We wspaniały sposób wykorzystujesz swoje hafty.
    Nie mogę się napatrzeć i nadziwić Twojej kreatywności i odwadze łączenia materiału, koloru, fasonu.
    Niestety mnie Ktoś poskąpił takiego talentu i umiejętności. Tym bardziej podziwiam u Ciebie!
    Przepiękne obie torby!

    OdpowiedzUsuń
  9. aaaa..... i jeszcze słówko: Dziękuję ;) wiesz .... ten ostatni komentarz u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Torba gites !!
    Pozdrawiam cieplusio

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam serdecznie.
    Za oknem szaro i mokro, a mnie jakieś dobre wiatry przywiały do Ciebie.
    Bardzo tu miło i przytulnie, dlatego jeżeli pozwolisz zostanę tu u Ciebie na dłużej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziewczyny bardzo,bardzo dziękuję za te komentarze.
    Fajnie przeczytać ,że torba Wam się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  13. torba jest boska wręcz i nie tylko przez tego aniołka
    tej "szybkiej" kawy zazdroszczę :D
    buziaki
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  14. O Mistrzyni cudnych toreb! wytwornych haftów i ciętej riposty:))))


    uwielbiam Cie:*



    cudności wyłażą spod Twych łapek jak grzyby po deszczu...

    rób, czyń ,montuj!!!!!!!!!!!!

    :*

    a twin peax wielbię, zwłaszcza za nuty

    OdpowiedzUsuń
  15. I znowu piękna torba, ale szyjesz Kochana! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piekna torba!!!! Wiem banal. Ale banal moj. Bo tak uwazam.
    Musze wpasc do Ciebie na dluzej bo widze, ze sie dzieje!!!!
    A ja oderwana od blogowiska cierpie na depreche, chyba jesienna...?
    Buziaki Kochana sle!
    P.S. Beretki, sweterki hmmm....."sie robi i umnie w domowych pieleszach ciuchowa kolekcja a przy okazji wysmazyc chce tutek odnosnie "tunningu" ciuszkow:)))))

    OdpowiedzUsuń
  17. nie bylo mnie, bo na wakacje sie wybralam W KONCU!!!! wracam i zagladam d Ciebie moja ulubiona imienniczko i co widza moje oczy! CUDNIASTE TORBY!!!! sa super piekne!!!
    lubie ten Twoj miszmasz :)
    buziaki slodkie

    OdpowiedzUsuń
  18. Ta torba jest nieziemska ! i na pewno robi furorę , chciałabym widziec miny przechodniów he he.

    OdpowiedzUsuń
  19. łaaaaaa! prze-cu-dow-ne torby ^^

    OdpowiedzUsuń