środa, 13 kwietnia 2011

la donna e mobile






Podobno zmiany są dobre.A Wy co sądzicie ?

wtorek, 12 kwietnia 2011

dom Mary Engelbreit









Jeśli tylko przestanę myśleć o swoich domowych nieporadnościach jak o wadzie.......
Od lat jestem zafascynowana Mary Engelbreit,jedną z najbardziej popularnych,amerykańskich ilustratorek książek dla dzieci,a także projektantką.
Jej warsztat i możliwości są ogromne i w zasadzie obejmują całe wzornictwo przemysłowe.Tak wygląda jej "studio".

http://www.maryengelbreit.com/blogs(a to jej blog z którego pochodzi część zdjęć)
Mam wiele książek Mary.
Lubię do nich zaglądać bo są takim zastrzykiem energii i radości.


Jej dom,daleki jest od puryzmu,czy też od stylistycznej oszczędności.Nie ma w nim drogich mebli światowego dizajnu.
Jest pomysł,jest klimat, jest szczęście i słodka niefrasobliwość,jakże i mi bliska.
Nie namawiam do kopiowania,choć wiele rozwiązań jest bardzo pomysłowych.
Zachęcam do spojrzenia na swoje wnętrza z przymrużeniem oka,bez stresu i stylistycznej zadyszki.
kisskiss

niedziela, 10 kwietnia 2011

Wiosna -jak jej nie lubić:)






Jest milion powodów.



za blue vintage w kuchni...




za nowe torebki ;D


za życie w domu ........
i poza nim.




za przyjaciółki prawie zawsze z pod znaku Barana ;D



A Wy za co lubicie wiosnę ?

p.s. ten post powstał w odpowiedzi na zabawę "I love spring".Zaprosiły mnie Monia i Madzia,a ja zapraszam wszystkich chętnych ;)

piątek, 8 kwietnia 2011

liryka przyziemności



Życie jest niezwykłą kompilacją poezji i prozy.
Proza to rutynowe czynności,które tworzą szkielet dnia,
poezja to nasze przemyślenia ,refleksje,obrazy,zatrzymane w kadrze pamięci.
Z drugiej strony to co najmniej przyjemne dla oczu może być najpiękniejszą pożywką dla naszego wewnętrznego liryzmu.
Ile "smutku" jest w odpadach ginących w czeluściach śmieciarki .....(miałam 'przyjemność' stać dzisiaj za ...Trwało to kilka dobrych minut,śmiejcie się ,ale czułam się jakbym stała przed fantastycznym obrazem w muzeum Pompidou).
Głupie ,ale prawdziwe.
A minę minę musiałam mieć mniej więcej taką.

miłego wieczoru

środa, 6 kwietnia 2011

Z innej perspektywy





Trudno stało się,dopadła Ciebie rozpacz i właśnie jesteś najgorszą wersją samej siebie,bo.....
a)przestałaś odgrywać cyrki z wagą i wbrew zdrowemu rozsądkowi podkęcać licznik wedle upodobania.
Twoje jeansy są i tak bezlitosne i nie poddają się Twoim manipulacjom mówiąc Ci wprost-Utyłaś stara i nie udawaj,że nie !!!
A Ty w akcie rozpaczy zamiast robić rundy wokół parku,lecisz do lodówki i pożerasz pół tabliczki czekolady bo przez ten stres cukier opadł Ci niemiłosiernie.
b)właśnie dotarło do Ciebie ,że Twoje zadłużenie na karcie kredytowej zupełnie wymknęło Ci się z pod kontroli ,a wbrew Twoim życzeniom/marzeniom nie masz do dyspozycji tajemniczego wielbiciela,który w utajeniu likwiduje Twoje dowody szaleństwa.
c)Dotarło do Ciebie,że już ktoś wynalazł śrubę okrętową ,a więc czujesz ,że zmarnowałaś długie lata życia, a wysiłki poszły na marne.

Czujesz się więc a)gruba,b)biedna,c)stara i oszukana.

Twoje życie jest jakieś takie trywialne .
Rozglądasz się więc wokół szukając dowodów na beznadziejność Twojego losu.
I wtedy właśnie, jeśli głupota nie przysłoniła Ci do końca pola widzenia dostrzegasz ,że może obok Ciebie jest ktoś dla kogo Ty jesteś całym światem,a jeśli tak jest to przecież ten świat musi być piękny i dobry,a to zależy już tylko od Ciebie.


Może i Twoje życie jest skromne,ale przecież do cholery coś Ci się w nim udało .

poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Kto tu rządzi ???



...na pewno nie ja ;)
Z resztą nawet gdybym była na tyle szalona by spędzać wolny czas na poprawianiu zasłon,narzut ,fantazyjnym układaniu poduszek i książek na półkach, zajęłoby mi to trochę , a efekt byłby krótkotrwały.
Jest coś zabawnego w fotografowaniu swojego domu bez tych upiększeń ,retuszy i "czystek" stosowanych w sesjach do pism wnętrzarskich.
Idealne wnętrza z magazynów mają dla mnie jedną podstawową wadę ,pozbawione są indywidualizmu i tzw."żywej tkanki".
A ja lubię gdy zdjęcia wnętrz mówią coś o mieszkańcach.

np.że lubią różowy zawrót głowy,a zasłony traktują jak liany w dżungli....











A Wy kochane/ni robicie" małe czary mary"przed wrzuceniem fotek na bloga ???

sobota, 2 kwietnia 2011

Pora na Telesfora





Czy pamiętacie bajki Polskich Nagrań na płytach winylowych- "Kubuś Puchatek","Szelmostwa Lisa Witalisa","Doktor Nieboli", Przygody Tadka Niejadka" i wiele, wiele innych ??
To cudowne historie,przy których spędziłam wiele godzin z mojego dzieciństwa :0)
Rysowałam,albo budowałam z klocków świat z bajek ,a w tle leciały kojące dżwięki.
Marianna ,a teraz Lila pokochały nagrania z przed lat.(Obecnie dostępne na płytach CD jako Bajki -Grajki).
Lila słucha wspaniałych interpretacji Szczepkowskiego,Czechowicza,Kwiatkowskiej,Kolbergera ,Kociniaka,Fronczewskiego a kotlecik znika......

miłego dnia :)