czwartek, 13 grudnia 2012

po mojemu

Na wielu blogach widać,że przygotowania do Świąt idą pełną parą.
Ja dopiero się  przymierzam.
Wyjęłam poszewki,obrusy ,kilka ulubionych drobiazgów,przeglądam ozdoby ,które wykonałam w zeszłym roku.Gromadzę blaszane puszki na pierniki.W weekend będziemy piec w dużym, rodzinnym gronie :)
Bez pośpiechu :)


W domu panuje klimat jak zawsze  daleki od zdjęć z  gazet.
Ten dom i ten klimat jest dla nas i taki jak my..
Tu niedokończony podwieczorek Lili,tam kubek Mani,lekarstwa mojego Beckhama,który z wiekiem zaczyna przypominać bardziej  Russella Crowa : D, nie szkodzi bo nadal jest O.K.




A tu już prawie idealna
półeczka nabiera świątecznego wyrazu :)




Jeśli lubicie nastrój Świąt szwedzkiej prowincji z dużą dawką humoru,
polecam dwie książeczki 
Svena Nordqvista

" Niezwykły Świety Mikołaj "
i
"Goście na Boże Narodzenie".

uczta dla oczu i  ducha :)


pozdrawiam 
Madzika

32 komentarze:

  1. Piekne kolorowe zdjecia :) u mnie tez wyglada zupelnie nie jak z zurnala :) co prawda zrobilam kilka ozdob swiatecznych ale w tej chwili na stole mam farby , papier scierny bo wlasnie mnie natchnelo i maluje stolek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nam takie ataki natchnienIa.:)

      Usuń
  2. Uwielbiam Cię za ciepełko jakie roztaczasz.......Jesteś taka autentyczna:)Dzięki Tobie dostałam na gwiazdkę rok temu film-"Masz Wiadomość":)Ten twoj domek taki jak atmosfera w tym filmie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi miło.Haniu czy Ty masz bloga ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madzika, nie mam bloga ..mało się znam na komputerach :)Powinnam pisać piórem gęsim:)Ja jestem w roli ogladającego już wiele lat -2008.Mam za to Facebooka :)no i GG to już szczyt nowoczesności jak na mój gust:)

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  4. Madziko, u Ciebie jak zwykle kolorowo i ciepełko rodzinne:) Mój Beckham już etap Crowa zakańcza i przechodzi w klimaty Pavarottiego. Ale też jest całkiem OK, więc facetowi wybaczam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahhaahahahahhaahh!!!!!!!!!!!!!!!!
      no nie:))))))))))))))))
      dawno sie tak nie uśmiałam:))))))))))))))))))))))
      BOSKIE!!!!!
      cmokam:*

      Usuń
    2. no ja też się uśmiałam :D w ogóle za mało się chichramy z naszych facetów na blogach,wszystko takie "ąę bułkę przez bibułkę" :D

      Usuń
    3. Całusy kobietki kochane:***

      Usuń
  5. Wiesz, jak ja lubię klimat Twojego mieszkania!I jeszcze wypatrzyłam moje wymarzone kubki polka dot!!proszę napisz skąd je masz???buziak!
    p.s. a ja kupiłam sobie Boże Narodzenie w Bullerbyn:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tam co rok w grudniu czytam jak dzieci w Bullerbyn obchodziły święta.Przypuszczam,że nigdy nie wyrosnę,Olu kup sobie te książkio których pisałam w poście, nie zawiedziesz się, obiecuję :D A jeśli chodzi o polkadot Emma Bridgewater to kupiłam je przez e-bay,ale ostatnio widziałam coś w TKMax ,trzeba się rozglądać :)

      Usuń
  6. Miłego, rodzinnego pieczenia pierniczków.

    OdpowiedzUsuń
  7. wiesz....
    Ty wiesz...
    czuję się jakbym już tam była...
    kawe, wino piła....
    lubię tu być:*

    Czarodziejko chwil i miejsc:*
    Dziękuję za Twoj realizm, normalność, prawdę:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Misiu kochana co jak mam napisać.
      Pokrewna duszo ...Jeszcze nie raz się zdziwimy jak wiele rzeczy,spraw...

      Usuń
    2. ciasto na pierniki -Twoje będzie :)

      Usuń
  8. No i cudnie u Ciebie!!! U mnie też tu kubek, tam talerz, rozwalone koce i poduszki na podłodze oraz salonowy kredens zajęty przez zabawki dzieciaków... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kochana,ja to już nie wiem z kim śpię,poza swoim Becksem/Crowem dzielę łoże z kotem,Barbie-syreną,dalmatyńczykiem,świnką,no orgia normalnie :D

      Usuń
  9. Uwielbiam Wasz rodzinny rozgardiasz:)) I Twoje córcie urocze:) A książeczki kupię chrześnicy. Pierniczenie będzie u mnie jutro z moją młodszą siostrzyczką:)
    buziaki ślę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś myślałam o Twoim perfekcyjnym lukrze na piernikach,tylko kurka jak to osiągnąć jak się ma dwie lewe ręce :D

      Usuń
    2. Cała tajemnica tego lukru wyjaśniona jest tu http://namiotle.pl/
      Ania jest mistrzem i dzieli się swoją wiedzą:) Nawet lewe ręce sobie poradzą, choć Twoje takie nie są bo wyćwiczone na haftach:)

      Usuń
  10. oj Madziulka ślicznie u Ciebie. Że też my się teraz nie spotkałyśmy :( strasznie mi przykro,ale jak napisałam...będę teraz częstym gościem w W-wie,więc na pewno się spotkamy. buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu,na czasem się nie składa,ale wierzę ,że się spotkamy wcześniej czy póżniej :)

      Usuń
  11. Kochana, styliści biorą ciężkie pieniądze, aby stworzyć taki klimat w gazetach. I nie zawsze im wychodzi :-)
    A ja ogrzeję się ciepełkiem bijących z waszych zdjęć.
    Do miłego

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie się u Ciebie dzieje , powoli powoli ale sączymy klimacik świąteczny, sama pędu nie lubię bo i kiedy się tym potem nacieszyć, na wszytko przychodzi pora ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam Wasz codzienny niecodzienny rozgardiasz i wnętrza, w których widać, ze żyje szczęśliwa rodzina :) a książki muszę mieć!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Madzika::))ja CieBIE tu w tym swiecie blogowym I like it:)i caly ten Twoj swiat bez blichtru,pogoni i udawania...Za to twoje "pióro"szczere dosadne i inteligentne:)
    I zadroszcze buuuu Thermomixa...marze marze....
    Piecz ciasteczka w wekend i zdaj relacje...z przepisem:) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  15. Witaj
    Uwielbiam Twoje posty, i kocham Twoje mieszkanie, bo jest mi bardzo bliskie.
    Podziwiam te wysprzątane wnętrza i zastanawiam sie zawsze : jak one to robią?
    U mnie zawsze jest nieład, ja żeby nie popaść w kompleksy nazywam go artystycznym
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak ja lubię, Madziku, ten Twój bajeczny kolorowy rozgardiasz, tą szczerość i spontaniczność, a przede wszystkim - życie, ŻYCIE na Twoich zdjęciach i w postach... miłość i radość życia ;-)
    My też będziemy robić pierniki w ten weekend, rodzina nam się powiększyła i będziemy w czwórkę razem z córcią i zięciem ;-)) A z porządkami i dekoracjami świątecznym jestem daleko bardziej w lesie, niż Ty ;-)
    I przepadam za Russelem Crowe ;-) (a jeszcze bardziej za moim osobistym Crowe/Pavarottim) ;-)))
    Ściskam czule ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajnie tak domowo i jak piszesz: bez pośpiechu :) o to chyba chodzi, żeby nie zwariować :) ja mam w planach na jutro pierogi i właśnie duszę farsz HA!:) za pierniki tez trzeba się powoli zabrać, żeby były mięciutkie na Wigilię :) Podoba mi się ta czerwień, która się u Ciebie tu i ówdzie przekrada, to zdecydowanie kolor tych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje drogie lejecie miód na moje serce.dziękuję Wam :)

    OdpowiedzUsuń