środa, 20 czerwca 2012

Gone to the beach

 Rzekomo połowa kobiet na świecie przeżywa po urodzeniu dziecka pewien rodzaj rozczarowania, że ich życie z maluchem nie przypomina reklam Bebiko.(Przynajmniej tak grzmiał nagłówek na jednym z portali.)

Poczekajcie głupie idiotki!-pomyślałam na głos,a mój "przystojny,samotny i z motorem ",(choć w tym właśnie momencie bez ) kolega z biura,spojrzał na mnie z lekką trwogą.
Zignorowałam go jednak i bełkocząc pod nosem przekleństwa pod adresem rozczarowanych, młodych matek- jakbym miała niezdiagnozowany zespól Touretta- dokończyłam już w myśli .
Jako stara i doświadczona matka ( ten pierwszy przymiotnik należy potraktować jako dowód na kokieterię autorki bloga i liczę tu na kilka, lub choćby jeden miły komentarz )dwóch córek -lat 11 i lat 3, powiem Wam ,że wszystko co "najlepsze" jeszcze przed Wami,a prawdziwe rozczarowania przeżyjcie dopiero w damskiej przymierzalni  nerwowo wślizgując się w dół od kostiumu,a Wasza pociecha stojąca za zasłoną będzie krzyczeć: Mamo jeśli te majtki są za małe to poszukam Ci większych !!!.
W ogóle przymierzanie kostiumów kąpielowych  to jedna z tych sytuacji kiedy zupełnie tracę humor,a może to tylko niewidzialny bonus, który otrzymujemy po przekroczeniu sklepu Marks&Spencer?W końcu jak wiadomo ,to sklep dla  nudziar, w każdym razie część odzieżowa, Nie zmienia to jednak faktu ,że bardzo go lubię.Sklep, nie nudziary :)

Na okrasę ,choć raczej bez związku zawieszka do torby  "Gone to the beach",

a także nowa ,prosto z pod igły ,podkładką z haftowaną muffiną.


i mój ulubiony kącik.
pozdrawiam
M.

37 komentarzy:

  1. hehe, na starą nie wyglądasz no i staż masz i tak mniejszy, bo ja mam 12latka w domu :P
    te nagłówki też ostatnio mnie śmieszą, bo zastanawiam się w jakim świecie my żyjemy, że kobiety są tak otumanione kolorową prasą i migawkami z tv
    zawieszka cudna, mufinka również
    buziaki
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu-jeszcze nie dotarłam do miejsca,wiesz jakiego,ale w końcu dotrę.Obiecuję.buziaki

      Usuń
    2. spoko, ja w miarę cierpliwa jestem ;)

      Usuń
  2. Jako młoda stażem ,bo nie wiekiem - w przeciwieństwie do autorki bloga- oczekiwany miły komentarz ;D- matka stwierdzę niepodważalnym autorytetem codziennie wywalczanym u swych dzieci- ŚLICZNA PODKŁADKA!! piękne, optymistyczne kolory...o zawieszce nie wspomnę! Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za "oczekiwany" komentarz pięknie się kłaniam,za nieoczekiwaną resztę również ;)

      Usuń
  3. wiesz... piszę @.... bo chyba na komentarz to się nie na daje :)


    :******* moja Veroniko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. no nic.... najwyżej będą we mnie rzucać za wulgaryzm i tym wszystkim podobnym...bo nie mam jak Ci @ wysłać....

    pisze: OSRAŁAM się po pachy ze szczęścia widząc tę cudnej O! Przeboskiej urody podkładkę... dobrze kombinujesz moja Droga albowiem do 5 sierpnia kiedy to nam mija yyyyy 7 rocznica ślubu, na bank udziergasz pełen 12'sto osobowy komplecik, który rzecz jasna przyjmę z wieelką rozkoszą:))))))))))))))))))))))
    Zawieszkę oczywiście przyjmę również jako urodziwy bonusik:)))))


    podawaj mi @ bo mie te komenty wykończą:D:D:D:D


    :**************************************

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 7 rocznica-Ty małolacie :)no może jakby to była 12,albo 10 rocznica to mogłabym tę sugestię wziąć pod uwagę :) kochana wszelkie roszczenia na maila proszę kierować -mamamani@o2.pl
      buziaki

      Usuń
  5. Madzika - stara to przymiotnik, który do Ciebie nie pasuje ;)
    Ostatnio przeżyłam to samo w przymierzalni, tyle że krzyczącym był mój... mąż ;) Straciłam wtedy do reszty poczucie humoru :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bóg zapłać za te słowa dobra kobieto :)

      Usuń
  6. Madziu, masz cudny kącik, ależ Ci takiego zazdroszczę:-) Ja to już się nie pokazuję w kostiumie, nawet sama przed sobą w przymierzalni:-( buziak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu,ten kącik to takie moje małe terytorium,w mieszkaniu opanowanym przez dzieci :)

      Usuń
  7. MOja najlepsza przyjaciółka ma również dwie córki. I tak z kilka lat nazad jak miały po 7 i 5 lat- obydwie za przykładem dobrodusznego męża w sklepie na cale gardło krzyczały za Marzenka- chuda dupka, chuda dupka...
    chmmmmmmm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)no takie okrzyki to mogą być :)

      Usuń
  8. nie ma jak dziecięca szczerość :> to jeszcze przede mną, chociaż pierworodny już zaczyna mieć piekielne zadatki :>

    zawieszka i podkładka śliczne ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieci są bardzo szczere i to jest z jednej strony bardzo piękne,ale i na maksa wkurzające :)

      Usuń
  9. Kącik bossski, muffinkowa podkładka jeszcze bossszcza (?!?!) a do rzeczonego sklepu jeszcze nie zajrzałam... jakoś po drodze mi bardziej do cropptownow i bereshek :) na szczęście na razie chudnę więc szukam o rozmiar mniej a pod tym co na początku ("Rzekomo połowa kobiet na świecie przeżywa po urodzeniu dziecka pewien rodzaj rozczarowania, że ich życie z maluchem nie przypomina reklam Bebiko") kompletnie się nie podpisuje :) zamiast rozczarowań same plusy mi się jawią, kocham być mamuśką, choć i na kryzysy czasem przychodzi pora :)
    Buziaki Stara Madziko przesyła Stary Wiewiór

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana, bo Ty należysz do tej drugiej części,ale nie przejmuj się euforia dzieckowa jest jak sinusojda.pozdrawiam stara i obrzydliwie chuda Wiewióro :)

      Usuń
  10. Jeeeejku, ja to juz wogóle nie powinna głosu zabierać. Raz-staż zdecydowanie większy, dwa -dzieciary zdecydowanie większe, trzy, w lustrze zdecydowanie więcej...mam dalej wyliczać???
    Więc nie stresuj mnie Kobietko takimi postami bo na Saską przyjadę i porządek zrobię, hehe.
    A podkładki-powaliły, zawróciły we łbie, i teraz następny powód do nieprzespanych nocy. W zasadzie już mi wszytsko jedno. Jak nie burza to pająki skaczące po mojej Kassandrze, teraz podkładki...zwariowane życie. Pozostaje molestować Cię o takowe. Więc, uwaga, zaczynam...Czujesz???
    Buziole kochana wielkie przesyłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to kurcze chyba jakąś manufakturę trzeba będzie założyć,może nawet ludzi do haftu zatrudnić.buziole,kiedy my się w końcu spotkamy,liczyłam ,że może w ten piątek,ale jak nie urok to sraczka.

      Usuń
  11. Kochana
    Uśmiałam się do łez czytając Twojego posta
    szczególnie ze sceny w przymierzalni.
    Pozdrawiam serdecznie
    Ps.podkładka bossssska

    OdpowiedzUsuń
  12. Usmiana po pachy zaczynam nowy dzień..nie łatwy jak dwa poprzednie dni...i choć nie przezyłam rozczarowania po urodzeniu Alika :) i wbijam sie w przymierzalni w stroje xs exspresowo:) za co dostaje lincze zazdrosci od kobitek:)to jestem happy ze wymyslono biustonosze push up..Gdyby nie to przezywalabym w przymierzalni to samo co Ty tylko od pasa w gore::))Syn na szczescie prawi szczere komplementy zgodne z rzeczywistoscia :)podczas zakupowych przyjemnosci typu w sowach kolczykach bedziesz wygladac modnie,a w Eifflach na topie::))eksppedientki widza w nim dzentelmena bo to w tym wieku rzadkosc.
    Patrzac w lustro i majac za soba 11letni staz malzenski i 9 letniego syna mam wrazenie ze czas mnie pogonil do przodu dosc mocno....MIMO BRAKU KOMPLEKSOW I WIELU B.WIELU KOMPLEKSOW Madziko nie trac humoru przymierzajac kostium kapielowy...Prosze Cie nonsens.

    Taka kobietka jak ty...w Galeriach powinna zabijac wzrokiem...a jak sie odezwie to i slowem...A kostium kapielowy kochana cos ja bym wybrala dla Ciebie i mucha nie siada...na plazy.

    Pieknie wszystko uszyte...zdolna bestyjo::))Buziole sle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. xs u mnie,hmm kiedy to było niech pomyślę,chwiowo jest m/s,czyli 36/38,więc tragedii nie ma ,ale wiesz ja lubię czasem trochę się pośmiać z siebie i z mojego życia.Na pociechę dla mnie moje starsze dziecko,zawsze mówi ,że chce być takie jak ja,a już mnie ostatnio zupełnie rozwaliła tekstem do swojej koleżanki,że jej mama jest cyt.lovely ,sexy i sweetie :D
      Także ten tyłek w rozmiarze "em" można przeżyć,zwłaszcza,że góra trzyma właściwą proporcję i na szvczęście przyrasta proporcjonalnie do dołu, cha,cha.

      Usuń
  13. PS.TAM W TYM TWOIM KACIKU CUDNA BALETNICZKA SIEDZI-DOBRZE WIDZĘ ECH....takiej nie mam w kolekcji:)))pewnie to porcelanka firmowka:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Leonardo Collection,mam fioła na ich punkcie.

    OdpowiedzUsuń
  15. oj jak przyjemnie do Ciebie się zagląda i ciekawie i wesoło ,prace piękne niestety o wieku do porównania nie wspomnę he he a rozmiar? masz idealny za to mi ostatnio pralka nawala i co rusz mi 'skurcza' ciuchy he he pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  16. I mnie córcia "obcina"wzrokiem" potępienia :-)Proporcjonalnie wraz z wiekiem przybywa mi kochanego ciałka :-), ale Ty, kochana z taką figurą nie masz co obawiać się lata.
    Buziole

    OdpowiedzUsuń
  17. Madziku, ja to akurat mam całkiem na odwrót, rozmiaru XS pozbyłam się na chwilę tylko w czasie ciąży:))))... i poluję na ciuchy, które nie są na mnie za duże:] Mój Mąż się śmieje, że niedługo Milenka zacznie podbierać mi rzeczy:)
    Podkładka cudna, mufin do schrupania, bardzo fajnie wygląda Twój kącik a i skarbów w nim widzę, że przybywa:)
    Wakacyjne buziaki ślę prosto z serca Pienin!:)
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  18. ta zawieszka do torby mnie intryguje, pokazesz w komplecie z torba ?

    OdpowiedzUsuń
  19. Ależ Ty masz fajne pióro :) uśmiałam się zdrowo :)
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sLICZNE TE HAFCIKI. Mufinka wyglada bardzo smakowicie :) slicznie wyszla.
      pozdrawiam

      Usuń
  20. Madziu, Kochana MŁODA MAMO! Prawie się usmarkałam czytając o Twoich perypetiach :) Na pocieszenie opowiem Ci ostatnią historię z mojego domku. Otóż: dnia pewnego moje dziewczątka zawinszowały sobie pop-corn, a że dzień się już nachylił, posłałam Ślubnego do marketu z przykazaniem kupna zwykłego ziarna kukurydzy na pop-corn i (Boże broń) NIE DO MIKROFALÓWKI. Z czym wrócił mój szanowny Małżonek? TAK! z "popcornem for mikrofala", na dodatek o jakimś paskudnym serowym smaku (ble!). Powiedziałam, że tego robić nie będę, ale po usilnych prośbach mojej dziatwy, zapakowałam do mikrofalówki. Mimo że wszystko według sztuki zrobione, to jeść się tego nie dało. Moja Młodsza skwitowała to hasłem: "Mamuuuuuśśś, jesteś kiepską kucharką..." Z miną furiatki spojrzałam na Męża i z sykiem wycedziłam: "widzisz??"
    Więc głowa do góry - jeszcze niejedna taka perełka nas czeka ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Z wrażenia zapomniałam dodać - zawieszka przecudna, a podkładka zaje... :)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Gorszy od tego, który zafundowała Ci córka może być tylko tekst "Mamo, ale większych już nie ma..." Bezduszne, bezbiodre i bezbiuste istoty !!!! A tak serio...kochana, dobrze, że czytałam ten tekst spóźniona, po obejrzeniu ostatnich Twoich fotek w zwiewnej sukience. Super wyglądasz! Wskakuj w bikini i pław się w słońcu. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń