czwartek, 3 listopada 2011

Lepszy domek ciasny....


.....ale własny.

Dobrej nocy kochani :)

18 komentarzy:

  1. luksusowym , z osobistą porcelaną :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No porcelana pod namiotem OBOWIĄZKOWA jest

    OdpowiedzUsuń
  3. moje dziecko,jak było młodsze tez takie domki robiło nazywając to ,,bazą''i najchetniej by w niej spało. Bo przecież co to za przyjemność spać w łózku;-)Ale fajna pyza z tej Twojej córeczki;-) Pozdrawiam serdecznie i również duzo zdrówka życze .Buziole;-*

    OdpowiedzUsuń
  4. oj tak :)
    wzrok mi powędrował ze ślicznej Lokatorki na rodową porcelanE i od razu przypomniał mi się cytat z jednogo filmu: "dama nigdy nie wie, czego będzie potrzebować" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam atmosferę Twojego bloga. Tak tu przytulnie u Ciebie... Cudne dziewczynki i wnętrza....

    OdpowiedzUsuń
  6. He he znamy to z autopsji :) buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Można mieć sto lalek Barbie i przeróżne gry komputerowe a i tak najlepszą zabawą jest budowanie domku, bazy, namiotu itp. A jak jeszcze nikt nie goni potem do sprzątania tego wytworu nieletniej myśli architektonicznej to już jest po prostu raj. Dobrej nocy dziewuszki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak namiot Tuhaj- Beja: koce, dywany i porcelana...
    Dobrej nocy Wam życzę

    OdpowiedzUsuń
  9. chyba każda z nas uwielbiała te domki z koca :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Boże mój, jakbym cofnęła się w czasie o 40 lat ! Skąd ja to znam :-)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  11. Pocieszna jest i urocza.Chyba nie myslałas ze CIE ominie ta tematyka (budowanie domków z kocyków)Moje najlepsze chwile z dziecinstwa:)
    Baa potem z dziewczynami budowałam takie na polu przed blokiem przypinajac koce klamerkami o plot i galezie kilku drzewek::))
    Stare czasy.Niech ja pomysle mialam 6 lat(jakies 27 lat temu)
    Nie mam córenki i ta przyjemnosc mnie nie zaszczycila.Alanek jakos nic nie buduje .

    Pozdrowka

    OdpowiedzUsuń
  12. najfajniejsze zabawy!!!A Moja Kosia tez ma taka porcelanę:)Papatki!

    OdpowiedzUsuń
  13. Madziku, no skad ja znam ten widok!?:) U mnie to samo - namiociki z krzeseł i kocy, kapy przerzucane przez stół, budowanie pociągu z krzeseł albo robienie z nich poczekalni w do lekarza w przychodni:D Masz jeszcze jak się przemieszcząć, bo ja przyznaję, że czasem okrakiem muszę przez pokój przeskakiwać:)))
    Madziku, ale się zsynchronizowałyśmy z tym siedzeniem w domu z chorym dziecięciem:)
    Miłego piątku Dziewczynki!:)
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  14. To chyba wszystkie Magda się tak synchronizują ;) Domek ciasny, ale własny projekt i wykonanie niczego sobie... a porcelana och...
    Buziaki M.

    OdpowiedzUsuń
  15. ha zabawa w domek najlepsza;)
    ja nawet takie robiłam:)
    Buźka

    OdpowiedzUsuń
  16. to niesamowite jak dzieciaki uwielbiają wszelkiego rodzaju domki namioty i inne twory własnego i ciasnego terytorium :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń