środa, 2 marca 2011

moja mantra






Po pierwsze uwierz ,że czas działa na Twoją korzyść,
jeśli masz jak ja 3 dychy to super,ale podobno prawdziwa zabawa zaczyna się po 40,bo-
-samoświadomość,wiara w swoje możliwości,dystans do świata i do siebie,
odwaga,ale i możliwości by realizować swoje marzenia,
nie musisz mieć już 60 cm w pasie,nie musisz ubierać się według kanonu przyjętego
w Twoim otoczeniu,
nie musisz być modelką by podobać się sobie,
nie musisz się głodzić,
nic nie musisz ,a wszystko możesz,
możesz mieć dzieci i prace,
możesz lubić mężczyzn, jednocześnie nie mając złudzeń co do nich ,
możesz kochać,możesz nie kochać,
możesz oczekiwać i żądać,
możesz osiągnąć sukces jeśli Ci na tym zależy,
nigdy nie wolno Ci zapomnieć ,że dobrze być kobietą.

27 komentarzy:

  1. Tylko zmienię ;
    po 40-tce na po 50-tce
    możesz mieć dzieci i pracę na możesz mieć godna emeryturę lub rentę
    i już podpisuję się
    ręcami i nogami;-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Mądre słowa ;) Wypiszę je na tablicy w przedpokoju;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Być kobieta być kobietą...w każdym wieku w każdym rozmiarze!!!Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Racja kochana! A ja to mam dobrze, bo mieszczę się po 40, ha, ha Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Madziku, piękne i mądre słowa... jak to dobrze być kobietą:) Ja też mam za sobą kod "3" z przodu i każda dekada jest inna pod każdym względem, właściwie każde 10 lat to takie kamienie milowe...:)
    A wiesz, czytam teraz powieść Jolanty Kwiatkowskiej "Jesienny koktail" o perypetiach kobiety po 50., taka babska lekturka, ale bardzo fajna i napisana z dowcipem i przymrużeniem oka, polecam jakby Ci kiedyś wpadła w ręce:)
    Buziaki wieczorne piękna kobietko:)))
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  6. Barbaratoja mam spore oczekiwania co do mojej 50-tki :D
    Laurentino-trzymam Ciebie za słowo :)
    Aga -właśnie w każdym, bo my piękne jesteśmy w każdym kalibrze.
    RenaTuśka- słońce Ty moje :)
    Madziu- postaram się ,żeby mi wpadła.
    Twój jeden komplement to jak zastrzyk z jadu kiełbasianego,naprawdę działa,dziękuję kochana :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Tysz frywolna kobieto. Ładna bielizna.
    Buziole od tej co bliżej 40-tki.

    OdpowiedzUsuń
  8. No podpisuję się pod Hannah :D Mam na myśli bieliznę :D
    Mądre słowa oj mądre,ale ja raczej z tych co mając 30,czy 40,czy 50 zawsze będę się zastanawiała nad swoim wyglądem. Smutne,ale prawdziwe :( Buziaki Madziu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hanuś dzięki;D
    LaProvence-z własnego doświadczenia wiem,że niestety 'widzimy siebie w krzywym zwierciadle",a do tego mamy skłonność do szatkowania,czyli analizujemy oddzielnie nogi,oddzielnie piersi,oddzielnie brzuch itp.Faceci dla odmiany patrzą na nas całościowo i to działa zdecydowanie na naszą korzyść. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Madziku, ja jeszcze z innej beczki, tej Barklemowej:D Widziałaś to? Kuchnia jak Twoja:))
    http://www.pillisminis.de/maeuse_gbr.htm

    OdpowiedzUsuń
  11. Będę sobie wpadać co jakiś czas do tego posta, by sobie powtórzyć te mantrę...zwłaszcza.... albo nie... bez narzekania ... Buziaki Kobieto!

    OdpowiedzUsuń
  12. Madziu-dzięki za linka,cudne obrazki :0)
    Mirko-wpadaj, BUZIAK SIOSTRO :D

    OdpowiedzUsuń
  13. NIE samowita jesteś ::))pozdr

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo mądre słowa ....bardzo bym sobie życzyła, by Twoja mantra stała się hymnem wszystkich kobiet !!!

    OdpowiedzUsuń
  15. :) Być kobietą, być kobietą - marzę ciągle będąc dzieckiem,
    być kobietą, bo kobiety są występne i zdradzieckie...
    Być kobietą, być kobietą - oszukiwać, dręczyć, zdradzać
    nawet, gdyby komuś miało to przeszkadzać.

    Mieć z pół kilo biżuterii, kapelusze takie duże
    i od stałych wielbicieli wciąż dostawać listy, róże.
    Na bankietach, wernisażach pokazywać się codziennie...
    Być kobietą - ta tęsknota się niekiedy budzi we mnie.

    Ekscentryczną być kobietą - przyjaciółki niech nie milkną,
    czas niech płynie w rytmie walca, dzień niech jedną będzie chwilką.
    Jakaś rola w głównym filmie, jakiś romans niebanalny...
    Być kobietą w dobrym stylu, Boże, daj mi...

    Gdzieś wyjeżdżać niespodzianie, coś porzucać bezpowrotnie,
    łamać serca twardym panom, pewną siebie być okropnie...
    Może muzą dla poetów, adresatką wielkich wzruszeń?
    Być kobietą w każdym calu kiedyś przecież zostać muszę!

    Być kobietą, być kobietą - marzę ciągle będąc dzieckiem,
    być kobietą, bo kobiety są występne i zdradzieckie...
    Być kobietą, być kobietą - oszukiwać, dręczyć, zdradzać
    nawet, gdyby komuś miało to przeszkadzać.

    Ach, kobietą być nareszcie, a najczęściej o tym marzę,
    kiedy piorę ci koszule, albo... naleśniki smażę...

    OdpowiedzUsuń
  16. do 40 mi daleko ale slowa madre i prawdziwe w kazdym wieku mozna wtloczyc w swoje zycie :*
    buziaki
    sodalit-art.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. zapewniam, że prawdziwe zycie zaczyna się po40 a moje po 44 - coś w tym jest - pozdrawiam Kaśka

    OdpowiedzUsuń
  18. Heh Madzia ja muszę sobie też to napisać gdzieś w widocznym miejscu, albo zrobie sobie obrazek???
    Ale coś w tym jest, że zycie zaczyna się po 30...;)
    Pozdrawiam ciepło wspaniałą 30-stkę:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kolejny Magiczny Próg "40" przekroczyłam,...nie powiem;-JEST INACZEJ...inne spojrzenie na świat a i na siebie.
    Jestem kobietą...owszem; ale teraz po "40" chyba większą wagę przykładam do swojego wyglądu :)
    -Posyłam tłustoczwartkowe buziaki

    OdpowiedzUsuń
  20. Pati -dzięki kochana,fajnie,że wróciłaś :)
    Agnesha-podpisuję się pod wszystkim poza ostatnią zwrotką :D
    Pappu-dziękuję za Twoje słowa i odwiedzinki :)
    Katarzyno-liczę na to,choć każdy etap życia jest prawdziwy w swoim rodzaju,na wszystko jest czas,ważne chyba żebyśmy nigdy się nie poddawały i wierzyły ,że dużo dobrego jeszcze przed nami :0)
    Wpadaj jak najczęściej :)
    Ulotne Chwile-zabawne ,że kobiety traktują ten próg 30 lat jako jakiś przełom w sensie negatywnym, a tymczasem jest coraz ciekawiej :)Ale to możemy wiedzieć tylko my babki 30+
    buziaki
    Ivcia-no właśnie dzisiaj tłusty czwartek,więc dziś bez względu na nasz stosunek do rubensowskich kształtów dajmy się ponieść szaleństwu jedzienia pączków i faworków.
    BUziaki kochane dziewczyny.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale faaaajny post!!! Muszę to wydrukować i pamiętać o tym zawsze!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. No super post!!!!! Jestem po magicznej 40-tce i...widze swiat, odczuwam, obserwuje INACZEJ....A moja zdolnosc do percepcji tez ulegla pewnym przewartosciowaniom:-) I dobrze:-))))
    Twoj blog polecila mi "KaDeFe" a prywatnie moja siostra, ktora Cie uwielbia. Swoja droga mila forma reklamy:-)))
    Prowadzisz fantastyczny blog, musze jeszcze "wgryzc" sie we wczesniejsze Twoje wpisy:-))))
    To, co napisalas dzis - warte jest wydrukowania, i WKODOWANIA w podswiadomosc na teraz i na zawsze.....
    Pozdrawiam cieplutko i magicznego weekendu zycze:-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jo@śka-pięknie dziękuję,
    Margott-bardzo mi miło ,sympatia z KADeFe jest obustronna :D, Twojego bloga również baaaardzo lubię :D.

    OdpowiedzUsuń
  24. Folkmyself -pewnie,że fajnie :D

    OdpowiedzUsuń
  25. AMEN!!!
    Swiete slowa...do czterdziestki dzieli mnie zaledwie 5 lat...az 5 lat, ha ha ha
    narazie jednak zaliczam sie do kategori 30-stek...smaruje sie kremami przeciwzmarszczkowymi (ale jakos mi tych zmarszczek nie ubywa...wrecz przeciwnie..hmm), przeliczam kazda zjedzona kalorie (a poniewaz nigdy nie bylam dobra z matematyki gubie sie w liczeniu:)), dyskretnie zerkam na meza gdy mijamy na ulicy atrakcyjna mloda dziewczyne (a niech sprobuje sie odwrocic!), musze usmiechac sie i byc wyrozumiala do rodzicow ktorzy przyprowadzaja chore, zakatarzone dzieci do przedszkola twierdzac ze "on tak bardzo chcial przyjsc" (on???czy oni!!!)...ach...za 5 lat wszystko sie zmieni...a moze jednak nie...
    caluje bardzo serdecznie i no wlasnie- zupelnie zapomnialam podziekowac Ci za odwiedziny i mile slowa...buziaczek

    OdpowiedzUsuń
  26. Dobrze mi z 3 z przodu ... a ty pięknie potwierdzasz to uczucie.

    OdpowiedzUsuń