wtorek, 4 stycznia 2011

pudełko podejrzanego pochodzenia,niespodzianka oraz teoria spiskowa skarpetek


Stałam się posiadaczką,...
Żle!
.....bo w końcu posiadaczką się urodziłam poniekąd,
więc raczej należałoby zacząć-
"Dostałam w prezencie"( ale to też nie był prezent.)
Kurcze !!!!
Mam i już,a co?- .........pudełko.........Było dziwnie ,brudne,popisane flamastrami.(Osoba od której je dostałam prosi o niepodawanie jej danych osobowych).
Długo drapałam się po łepetynie.Co z tym fantem zrobić,aż tu pewnego wieczora piłeczka pomysłowego Dobromira,zaczęła i mi skakać po głowie.
I jest,pudełko na co dusza zabraknie,baaaaaaaaaaaaaardzo potrzebne..............a na co?
No właśnie na wszystko.Jak to mówił Kubuś Puchatek wręczając Kłapousiowi prezent urodzinowy" to taka baryłeczka na różne różności ".
No więc to jest moja baryłeczka,a żeby była taka troszkę "prezentowa",to i ma wstążeczkę przyklejoną na amen.

A w środku wyściełane wieczko ze starą fotografią wujko-dziadka skrzypka,oraz drobiazgi z którymi ostatnio się nie rozstaję-mój nowy old-schoolowy timex,poduszeczka na szpilki oraz prezenty od Agaty -urocza broszeczka kwiatuszek w odcieniu pudrowego rózu.Dodatkowo w ramach niespodzianki Agata podarowała mi rameczkę z jej wdzięcznym haftem.
Jestem pod ogromnym wrażeniem tego prezentu.Pierwsza przesyłka od Agaty zaginęła, a ona była na tyle pracowita,że postanowiła zrobić coś dla mnie ponownie.Wielkie dzięki .Masz zdolne łapki, moja droga :)
*****
A na koniec teoria spiskowa ukuta w noc sylwestrową wśród radosnego grona przyjaciół i naszych buszujących szkrabów.A brzmi ona tak.
Jest duże prawdopodobieństwo ,że pralki na całym świecie połączone są ze sobą systemem tajemniczych kanałów instalacyjnych.To tłumaczy znikanie garderoby,a najczęściej wyparowywanie pojedyńczych skarpetek,a na to miejsce pojawianie się nowych, dziwnych, nikomu nieznanych szaro-burych majtek.
Więc gdybyście przypadkiem stały się posiadaczkami czarnej skarpetki z logo Hello Kitty, to bardzo proszę o kontakt.
buziak

31 komentarzy:

  1. Fajnie Ci wyszło to tajemnicze pudełko :) a i prezenty dostałas urocze, tylko pozazdrościć..a co do skarpetkowej teorii spiskowej, hmm coś w tym jest.. u nas też giną gdzieś w akcji pojedyńcze skarpety, choc bielizny nieznanego pochodzenia jeszcze wśród naszego prania nie odkryłam.. cóz może jeszcze wszystko przede mną.. ;P
    Pozdrawiam noworocznie,

    OdpowiedzUsuń
  2. Pudełko fajniutkie, mialas dobry pomysł z jego ozdobieniem i zastosowaniem ... na wszystko.... haha

    co do skarpetki to akurat tej z hello kitty to akurat nie mam , ale mam co najmniej kilka innych , ktore albo pary nie maja , albo kolor zmienily , albo wogole nie wiem skąd są :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojejku ile tu wspaniałości u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  4. A może by tak założyć blog "Ktokolwiek widział, ktokolwiek ma" i zamieszczać fotki zaginionych w akcji półpar? Bo moja pralka też bierze udział w tym niecnym procederze a góra "pojedynek" nie wyrzucanych, bo "a nuż" rośnie.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  5. piękne pudełko a co do skarpetek mam mnóstwo singli czarnych ale bez hello kitty:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zacznę od pudełka :).....dla mnie bomba, śliczne i co najważniejsze praktyczne (przyda się na różne przydasie :)) ! A co do spisku skarpetkowego, to w mojej pralce nie znalazłam takowej czarnej :), u mnie walają się jedynie mini majty z AUTAMI, a przewodzi im ZYG ZAG :)

    Buziorki wielkie

    OdpowiedzUsuń
  7. Piekne pudeleczko na rozne roznosci!
    A co do skarpetek zgadzam sie calkowicie z ta teoria! Jak byc znalazla male kolorowe z dinozaurami, to prosze o kontakt ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pudełko robi wrażenie ... pasującego do Ciebie Madziu, no jakby cię samo odszukało, w sam raz na twoje skarby, sliczne - muszę przyznać że każdy bez wyjątku.
    Co do skarpetek o ileż ja już teorii miałam zastanawiam się dlaczego często materializują się np w poszewce na kołdry (oddzielam pranie czyli ubrania w jendym koszu, pościel, ręczniki ścierki w drugim koszu. Czasem materializują się pod łóżkiem, ciekawe dlaczego zawsze w części od strony męża? A swoją drogą masz rację pralka to naprawdę zagadkowa machina ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Padłam!!! Bo najpierw wzrok mój przykuło pudełko z różnościami, a potem czerwony Timex!:)) Madziku, to wszystko bardzo pasuje do Twoich klimatów:) Ktoś, kto Cię tymi cudownościami obdarował, widać, że bardzo dobrze Cię zna:))))
    U mnie z praniem też czasem jak w kosmosie, mój Mąż niedawno zaproponował, żebyśmy wszyscy po prostu kupili sobie identyczne czarne skarpetki różnej wielkości:D
    Twojej skarpetki z Hello Kitty na stanie akurat nie mam, ale za to mam aktualnie wolną bez pary popielatą:)
    Buziaki zimowe:)))
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  10. popielatej też mi brakuje, a co do osób które mnie rzekomo znają,cóż "moje życie jest jak otwarta księga"-buziak

    OdpowiedzUsuń
  11. Fantastyczny pomysł ze skrzyneczką. I na dodatek miniaturowe pelemele.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. hahahah :D Rozbawiłaś mnie tą teorią mózgów pralek :D Skarpetki nie mam, ale za to tych szaroburych majtek pod dostatkiem. Już po pierwszym praniu.
    Zegarek z pudełka - mmm, uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Pudelko jest super. Fajny mialas pomysl.
    A zamiast skarpetki malutkie rajstopki hello kity mogą być :)hihi

    OdpowiedzUsuń
  14. Oki jak Hello Kitty znajdzie sie w mojej spikowej pralce dam znak.
    Dymny może być?

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak Hello Kitty to u siebie popatrzę. Ale coś w tym jest, mi brakuje fioletowej podkolanówki w romby i czerwonego dzianego przez babcię kapcia.

    OdpowiedzUsuń
  16. po obejrzeniu twojego posta odczulam ulge jak pod koniec dlugasnego tasiemca z prawdziwym happy-endem:)fajne to pudeleczko, i rzeczywiscie jak Mariapar zauwazyla wyglada pelemelowato i mozna rozne rzeczy tu i owdzie powtykac:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Och jakie cudo...oczu oderwać nie mogę!!!Pudełeczko rewelacyjne:)
    Ciepło Cię pozdrawiam i ślę uściski;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziewczyny ,dzięki za ciepłe słowa, karmię się nimi jak typowy narcyz :)
    Abily ,gdybym tylko wiedziała ,że ta zagmatwana sytuacja budzi w Tobie aż takie emocje,to bym chyba sama sobie tę broszkę uszyła i podpisała,że to od Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pudelko boskie !!! biale i szurane ;) czyli to co tygryski lubia najbardziej Z tymi pralkami to rzeczywiscie cos jest na rzeczy :)bo ja ostatnio znalazlam takie szarobure gacie co moj malzonek skomentowal zdziwiony ; a czyje to???

    OdpowiedzUsuń
  20. Wszystkiego dobrego w nowym roku, Madziko: szczęścia, radości i miłości. Niech będzie dla Ciebie wspaniały i wyjątkowy!
    Uwielbiam takie pudełka na co-bądż ;-) to Twoje piękniusie jest.
    No i wreszcie wyjaśniła się kwestia rozparowanych skarpetek ;-)) jak odpuścisz "HelloKitty", to mam spory wybór ;-)
    Ściskam...

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja to sobie przemyślałam,taki blog co to Mira proponowała,albo jeszcze lepiej punkt zbiorczyw realu szaro-burych gaci i skarpet bez par.Kiedy rano mąż zapyta-Kochanie gdzie moja druga popielata skarpeta -bez wahania wysyłamy go do wyżej wymienionego.... za rogiem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Magdo, masz racje moglabys tak zrobic, ale obie wiedzialybysmy jaka jest prawda, a chyba o to chodzi by byc fair wobec samych siebie...no ja nie moglam tego tak zostawic...

    OdpowiedzUsuń
  23. Magda! pudełko rewelacyjne:) fajnie to zrobiłaś:)))a co do skarpet - skąd ja to znam:/

    pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  24. ABily,no i oczywiście w moim wykonaniu ta broszka nie byłaby taka urocza,nie mówiąc już o ramce...:)Czasem warto poczekać.
    Fajna z Ciebie dziewczyna !
    Olu -dzięki.nie podałaś jednak czego Ci brakuje w kwestii skarpetkowych porwań :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Może Ola ma skarpetkową superatę?:D

    OdpowiedzUsuń
  26. Pudełeczko jest przepiękne, ja też uwielbiam przerabiać stare, zapomniane już rzeczy, zawsze można im dać drugie życie:)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  27. Madziu, pudełko jest przecudowne, takie Twoje, no i jeszcze piękna zawartość :)
    prezenty od Agatki super, szkoda tylko, że ktoś się połakomił na pierwszą paczkę :(

    ja mam cały woreczek bezparowych skarpetek, ale co dziwne - tylko dziecięcych - naszych pralka chyba nie lubi połykać

    a blog skarpetkowy - fajny pomysł
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj ja do skarpetkowego spisku...mam pojedyńcze męskie i kolorowe Mojej Młodej!Może któreś są u Ciebie!?

    Pudełeczko wyszło Ci świetnie i rzeczywiście jest tajemnicze!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Madzika,
    ja Cię po prostu uwielbiam czytać i oglądać... A Twoje pomysły-prace są oryginalne i takie Twoje...
    Pudełko - super!
    Pozdrawiam M.
    P.S.
    U nas cały zestaw takich skarpetek bez pary w różnych rozmiarach i kolorach, może by tak zacząć nosić dwie różne lub sprzedać na allegro za pół ceny od pół pary??

    OdpowiedzUsuń